poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Rozdział 1

Dzisiaj pierwszy dzień wakacji. Szłam z moją przyjaciółką do domu (wynajmujemy razem dom) i sobie śpiewałyśmy. Gdy skończyłyśmy, ktoś z tyłu zaczął nam bić brawa. Odwróciłyśmy się i zobaczyłyśmy dwóch chłopaków z naszej klasy. Niestety nie znałyśmy ich imion. Jeden to blondyn a drugi brunet.
-Ładnie śpiewacie!-powiedzieli razem
-Dziękuje?-oczywiście ja musiałam podziękować bo Ash patrzyła się na nich jak na jakiś menelów z bod bloku swojej babci.
-A szczególnie ty!-powiedział brunet i wskazał na mnie. Spaliłam buraka. Chyba 'ON' i jego kolega to zauważyli bo się uśmiechnęli.
-Ja?-zapytałam z nie do wierzeniem. OK w szkole nauczyciele zawsze mówili ze mam ładny głos. Ale to tak jak każdemu. Tylko jedno mnie zastanawia. Czemu to zawsze mnie wybierali do apeli itp.?
-Tak ty. Co się  tak na mnie patrzysz, jak byś jakiegoś trupa zobaczyła?-zapytał się mnie a ja mu odpowiedziałam. (w tym czasie Ashley rozmawiała z tym blondynem)
-Bo jeszcze nikt mi nie powiedział  że ładnie śpiewam, a w szkole to się nie liczy.-powiedziałam i jeszcze dodałam-zwłaszcza żaden chłopak. Dobra ja idę do domu. Ashley dasz mi klucze?-zapytałam się blondynki.
-tak, tak jasne masz. Ja zaraz przyjdę pójdę jeszcze na chwile do sklepu.-odpowiedziała mi przyjaciółka. a ja szłam do domu. nagle ktoś za mną krzyknął to był...?
-Ej! powiedz mi chociaż jak się nazywasz?-zapytał się mnie ten sam brunet co wcześniej
-Alexandra, ale mówią mi Alex. A ty?
-Co ja?-zapytał się mnie chłopak a ja się zaczęłam śmiać-czemu się śmiejesz?
-Jak masz na imię?-zapytałam się go a on dopiero teraz zrozumiał o co chodzi
-Ja się nazywam Zayn. Mam jeszcze jedno pytanie.
-No pytaj-odpowiedziałam i byłam zaskoczona jego propozycją
-Dasz się zaprosić dzisiaj do kina?-zapytał się mnie a moja mimika twarzy wyglądała tak O_o
-No.....dobrze.-A Zayn zaczął się cieszyć jak jakiś palant który przez rok nie widział swojej ulubionej rzeczy.-ale ma jeden warunek!-powiedziałam a mu mina zrzędła
-jaki?-zapytał ze smutkiem w głosie. Sama nie wiem czemu tak zareagował
-Ja wybieram film.-powiedziałam a ten zaczął gadać jak najęty
-Dobrze, oczywiście, jak najbardziej! A dasz mi swój numer?-Zapytał z oczami tak jak ten kot ze S'hreka (nie wiem jak to się pisze) Słodko wtedy wyglądał
-dobra pisz 785****** proszę. Zadowolony? To o której się spotykamy?-zapytałam się go. A on mi patrzył prosto w oczy i odpowiedział
-Tak jestem zadowolony. I może o 18?
-Ok to do zobaczenia-pożegnałam się bo byłam już pod domem. Okazało się że Zayn mieszka parę domków dalej
-Pa-odpowiedział krótko. A ja weszłam do domu. Zdziwienie moje było takie, że dom był otwarty. Weszłam do przedpokoju i rzuciłam torbę na ziemię. Zaczęłam wołać
-Halo? Ash jesteś?-zapytałam się i po chwili dostałam odpowiedź
-tak jestem. Tak długo gadałaś z Zayn'em że nie widzieliście jak koło was przechodziłam?-zapytała się mnie moja przyjaciółka
-Nie! A wiesz co? Zayn zaprosił mnie do kina na 18!-opowiedziałam wszystko przyjaciółce i wybiła 17-Dobra ja idę się szykować bo zaraz idę na...randkę-powiedziałam przyjaciółce i zaczęłyśmy się śmiać.
Poszłam do pokoju i zaczęłam szukać czegoś na wieczór w garderobie w końcu znalazłam to:. Poszłam do łazienki i umyłam włosy, szybko je wysuszyłam i po chwili byłam ubrana. Wyglądałam nieziemsko. Zrobiłam jeszcze lekki makijaż i byłam gotowa.

Kino z perspektywy Zayn'a

Czekałem na Alex 5 minut ale opłacało się. Gdy ją zobaczyłem, to kolana ugięły się pode mną. Wyglądała prześlicznie.
-Hej! Ślicznie wyglądasz-przywitałem się i powiedziałem jej komplement?
-Hej! Dziękuje-odpowiedziała mi-ty też niczego sobie.-powiedziała i się uśmiechnęła 
-Dziękuje. To jak idziemy?-zapytałem się jej a ona mi tylko pokiwała na znak głową.-To jaki film wybrałaś?
-Wybrałam......horror "Oczy Caroliny". Uwielbiam ten film.-odpowiedziała mi a ja się uśmiechnąłem i poszliśmy razem na sale.

Po filmie z perspektywy Alex

Film  trwał 2 godziny więc jest 20. Razem z Zayn'em wyszliśmy z sali i poszliśmy w stronę parku.
Chodziliśmy tak razem w ciszy w końcu usiedliśmy na ławkę, a mi zrobiło się zimno. Zayn chyba to widział bo ściągnął swoją kurtkę i mnie nią okrył.
-Zayn, co ty wyprawiasz?-zapytałam się go-przecież tobie będzie zimno.
-Spokojnie nic mi się nie stanie-powiedział ale ja nie byłam tego taka pewna jednak coś mnie podkusiło i zatrzymałam ją przy sobie. Siedzieliśmy tak do 21. W końcu poszliśmy do domów. Zayn odprowadził mnie do domu i podziękował za upojnie spędzony wieczór. Oddałam mu kurtkę i się z nim pożegnałam i weszłam do domu. Ash już spała więc poszłam na górę wzięłam szybki prysznic, ubrałam się w piżamę i poszłam spać.

Następny dzień oczami Alex

Obudziłam się dość wcześnie bo o 8.02. Wstałam, zeszłam na dół do kuchni i zrobiłam sobie śniadanie. Ash jeszcze spała, więc jak na razie mnie nikt o nic nie wypytywał. Jednak nie na długo.

Hej! Śpisz jeszcze? spotkamy się dzisiaj? Tęsknie za naszymi pogawędkami.
Dziękuje za wczorajszy wieczór. Było bardzo miło. To jak? O której się spotykamy?
Możemy u ciebie w domu? Bo Niall chce przyjść do Ash.♥♥♥
 ♥Całuje Zayn♥

Po przeczytaniu tego sms-a pomyślałam sobie że mu na mnie zależy, a Niall'owi zależy na Ashley. Szybko mu odpisałam:

Nie, nie śpię! Dzisiaj mi pasuje o 18 tak jak wczoraj bo idę na casting z Ashley. Ja również dziękuje za wczorajszy wieczór i mi również było miło. U nas w domu...tak? zobaczę. Najpierw porozmawiam z Ashley. To do zobaczenia.♥♥♥
♥Całuje Alex♥

Nawet nie zauważyłam kiedy Ash się obudziła i zeszła do kuchni. Gdy zobaczyła że szczerze się do telefonu, od razu zajarzyła że to Zayn napisał.
-Co, Zayn napisał?-spytała się mnie a ja jej pokiwałam na znak głową-A co? chce się spotkać z tobą?-zapytała się i zaczęła ruszać brwiami.
-Nie! Zayn i Niall chcą się spotkać z nami. U nas.-powiedziałam jej a ona zrobiła minę cwaniaczka. Jak to miała robić w zwyczaju.

***

Poszłyśmy do swoich pokoi się ubrać. ja ubrałam się w to: a Ashley była ubrana w to:.
Gotowe zeszłyśmy na dół i wyszłyśmy z domu. Ashley starannie zamknęła drzwi, a ja poszłam już do samochodu. Ashley przyszła, usiadła na miejscu pasażerki i odjechałyśmy.  Jadąc tak przez ruchliwy Londyn w milczeniu, dotarłyśmy do studia gdzie miał rozpocząć się casting. Wysiadłyśmy z samochodu i weszłyśmy do ogromnego wieżowca (gdzie było to: studio). W recepcji przywitał nas portier i wskazał drogę oraz numer i piętro drzwi w którym  zapewne czekali na nas już fotografowie, styliści. Pojechałyśmy windą na 15 piętro nadal w milczeniu i zapukałyśmy do pokoju numer 125. Otworzyła nam  dziewczyna w czerwonych włosach około 30. Zaprosiła nas do środka  i ruchem ręki pokazała że mamy usiąść. I zaczęła się wszystkiego dopytywać.
-Dobra dziewczyny jak się nazywacie?-zapytała się nas z powagą w głosie, ale z rozbawieniem na twarzy.
-Ja nazywam się Ashley Olsen a ta druga blondynka to Alexandra Stan.-odpowiedziała Ash.

_________________________________________________________________________________

Sorry ze w takim momencie, ale wena mi uciekła♥♥♥ :D